wtorek, 20 września 2016

Miesiąc Języków 2016 - Peace Day

Pewnie zauważyliście, że nasza grupa Blogów Językowo-Kulturowych organizuje Miesiąc Języków, podobnie jak w zeszłym roku. Wtedy jednak koncepcja była inna, każdego dnia królował inny język i pisaliśmy o związkach między tym językiem a językiem, o którym piszemy naszego bloga. Ja pisałam o związkach języka angielskiego z francuskim, o akcentach w języku angielskim, miał też pójść post o związkach z łaciną, ale nie wyrobiłam się wtedy (może kiedyś dokończę ten post, bo jest już w połowie napisany). Czemu wrzesień? 26. września obchodzimy Międzynarodowy Dzień Języków, a my, blogerzy, postanowiliśmy, że będziemy świętować cały miesiąc, bo przecież wolno nam ;)



W tym roku opisujemy wrzesień w danym kraju - czasami ciekawe święto, innym razem słownictwo, czy idiomy, powrót do szkoły, jesień itd. Ja wybrałam święto, o którym dowiedziałam się dopiero niedawno, a mianowicie Święto Pokoju - Peace Day, które obchodzimy jutro - 21. września. Otóż w weekend obejrzałam piękny film, który poleciła  mi moja kuzynka (thx, Sis!) "Życie Jane", czyli w oryginale (bo każdy wie, jak jest "życie" po angielsku): "Jane's Journey"

Jane Goodall ma obecnie ponad 80 lat. Film był nakręcony jako dokument 10 lat temu, ale myślę, że jeśli tylko zdrowie pozwala, Jane nadal jeździ po świecie i działa równie intensywnie, jak wcześniej na rzecz ochrony środowiska i zwiększania świadomości na temat naszej planety, którą powinniśmy chronić, a nie rozkradać.

Jej miłość do przyrody zaczęła się od książki o Doctorze Dolittle, później przeczytała Tarzana. Mając 23 lata, jako sekretarka, pojechała do Tanzanii, do buszu, obserwować szympansy. Było to jej marzenie od dzieciństwa, choć wszyscy (oprócz mamy) śmiali się z niej. Zafascynowało ją to, jak szympansy opiekują się swoimi młodymi, odkryła również, że te naczelne (primate) potrafią posługiwać się narzędziami, aby wydłubać mrówki z mrowiska, co było wówczas olbrzymim zaskoczeniem dla naukowców. Do tej pory wierzono  bowiem, że tylko człowiek, pan i władca wszechświata, potrafi tworzyć narzędzia i ich używać. Jane i jej grupa mieli fundusze jedynie na pół roku, jednak postanowili, że muszą opowiedzieć światu o swoich odkryciach. Dlatego zaprosili National Geographic, aby magazyn zrobił o ich ekspedycji fotoreportaże i filmy dokumentalne. I tak się stało. Jane przy okazji zakochała się w pięknym fotoreporterze National Geographic i żyli... w buszu. Ta historia ma ciąg dalszy i kolejne przełomowe punkty, m.in. gdy w 1986 roku (roku mojego urodzenia), Jane uczestniczyła w konferencji o szympansach i dowiedziała się, jak są wykorzystywane w laboratoriach, czy zabijane na mięso (yeah...well...) Postanowiła wówczas, że musi coś zrobić, musi coś zmienić (to make a difference) w myśleniu ludzi. Zaczęła jeździć po świecie z wystąpieniami i budzić ludzi.

W czasie tego filmu kilkukrotnie uroniłam łzę. Cały czas z podziwem myślałam o kobiecie, która nie zważając na przeciwności losu i swój wiek, chce wyciągnąć z innych ludzi tyle dobrego. Jednocześnie ma w sobie tyle siły i determinacji. Wie, że to od nas zależy, co zostawimy przyszłym pokoleniom.

Jej nauczanie tak bardzo przypomina mi to, o czym cały czas mówił Michael Jackson. Nagrał piosenki "Earth Song", "Heal the World", napisał piękny poemat "Planet Earth". Ciągle przypominał o tym, że to my musimy wziąć sprawy w swoje ręce before it is too late.

Film "Życie Jane" z napisami (ale uwaga na tłumaczenie, bo mogłoby być lepsze) możecie obejrzeć tutaj: VOD.pl

Jane Goodall założyła również organizację Roots and Shoots (która działa już w 130 krajach, najbliżej w Czechach), co przypomina mi tytuł ważnej książki o interpunkcji. Tytuł tej książki został zainspirowany pewnym dowcipem o pandzie:
A panda walks into a café. He orders a sandwich, eats it, then draws a gun and proceeds to fire it at the other patrons.
"Why?" asks the confused, surviving waiter amidst the carnage, as the panda makes towards the exit. The panda produces a badly punctuated wildlife manual and tosses it over his shoulder.
"Well, I'm a panda," he says. "Look it up."
The waiter turns to the relevant entry in the manual and, sure enough, finds an explanation. "Panda. Large black-and-white bear-like mammal, native to China. Eats, shoots and leaves."
Chyba już rozumiecie, że interpunkcja może uratować życie, c'nie?

Książka do kupienia na Amazonie:
Link afiliacyjny

O Jane Goodall możecie również przeczytać w tych oto książkach:
Link afiliacyjny

Link afiliacyjny
Jeszcze nie czytałam tych książek, ale są już na mojej wishliście :)

I do tego super książka - komiks dla dzieci o życiu Jane. W ogóle fajna seria pod tytułem "Ordinary People Change the World":
Link afiliacyjny

What you do makes a difference, and you have to decide what kind of difference you want to make.

If you really want something and really work hard, and take advantage of opportunities, and never give up, you will find a way.

Children can change the world.

There's a saying, heard very often: "We haven't inherited this world from our parents, we borrowed it from our children." We haven;t borrowed anything from our children. When you borrow, you're expected to pay back. We've stolen. We're still stealing and we've got to do something about it.

Ale o czym to ja miałam... Aha, o Dniu Pokoju. Jeśli chcecie, możecie obchodzić to święto ze swoją klasą i ze swoimi dziećmi. Na stronie Roots and Shoots znajdziecie pomysły na prace plastyczne i zabawy, o tutaj: http://www.rootsandshoots.org/peaceday
Jeśli mieszkacie w USA to możecie również postarać się o grant z projektu - bardzo ciekawe pomysły zostały już zrealizowane :)

P.S. Zapraszam Was również na wczorajszy wpis w ramach Miesiąca Języków do Norwegii. A tutaj zajrzyjcie jutro: enesaj.pl Wpadajcie również na inne blogi o języku angielskim: o 11. września, 33 żenujące fakty językowe o autorze bloga Angielska Herbata, idiomy z dziewiątką oraz wrzesień w wielu językach and more is yet to come :P

Na naszym wspólnym blogu znajdziecie również linki do wszystkich blogów, biorących udział w akcji: https://kulturowojezykowi.wordpress.com/2016/09/01/miesiac-jezykow-2016/

czwartek, 1 września 2016

Zlot Anglistów 2016 - dlaczego warto

Nadszedł w końcu 1. września! Dużo planów na nowy rok, ogromna motywacja i jak zwykle mało czasu. Póki co - przeczytajcie, co robiłam w wakacje ;)

Pod koniec lipca przez cztery dni uczestniczyłam w II Zlocie Anglistów w Ślesinie, w województwie wielkopolskim. Było super, ale nie spodziewałam się, że będzie aż tak super :P Najchętniej od razu zapisałabym się już na przyszły rok, obojętnie gdzie i kiedy będzie ten zlot.

Poznałam bardzo dużo ciekawych nauczycielek (nauczycieli było niewiele, ale też się zdarzali) ;) Wszyscy "znaliśmy się" wcześniej z grupy facebookowej Nauczyciele angielskiego, w której jest już ponad 8000 członków - nauczycieli i lektorów języka angielskiego z Polski i z zagranicy! Jeśli jesteście nauczycielami angielskiego i jeszcze nie  należycie do tej grupy - to żałujcie i dołączajcie czym prędzej :) Wszystkich uczestników zlotu było około 60, a w porywach nawet 90, bo niektórzy przyjeżdżali na przykład tylko na jeden dzień. Poznałam niemal legendarnych "ludzi z internetu" - kilka blogerek i nauczycielek, a przede wszystkim Adminki, które sprawiły, niczym bajkowe czarodziejki, że mogliśmy się spotkać w tak niesamowitym gronie! A tak prezentowaliśmy się wszyscy:

Where is Wally?

Przywiozłam ze sobą około 15 kg książek i innych giftów, za co serdecznie dziękuję organizatorom i sponsorom, którzy to wszystko ufundowali. Dziękuję również Rozanie za to, że mnie tam zawiozła i przywiozła z tymi giftami. Dobrze, że masz duży bagażnik :) Uczestniczyłam w dwóch intensywnych dniach mega ciekawych szkoleń. Jedzenie było przepyszne i bardzo zróżnicowane, a najlepsze były desery <3 Spaliśmy w ośrodku wypoczynkowym Bernardynka w Ślesinie, a właściwie w Wąsoszach. Polecam! Mają przepyszne jedzenie!






Dlaczego warto było jechać?

Kolejność przypadkowa ;)

1. Uczestniczyłam w bardzo ciekawych zajęciach integracyjnych z chustą animacyjną, prowadzonych przez Kasię. Kasia robi szkolenie z Super Simple Songs we wrześniu i w październiku w Gdańsku i w Poznaniu.



2. Poznałam bardzo sympatyczną Anię z english-nook.blogspot.com/ Czytam jej blog niemal od początku jego powstania, ale nie wiedziałam, że Ania mówi tak szybko i dużo ;) Ania miała własne wystąpienie o blogach dla nauczycieli języka angielskiego, podczas którego wspomniała też o moim (LOL). A tutaj znajdziecie już recenzję naszego Zlotu.

3. Spotkałam Dominikę z bloga waytomasterenglish.blogspot.com/ . To już drugie nasze spotkanie, wcześniej widziałyśmy się (choć krótko) na PASE Young Learners w maju.

4. Miałam przyjemność uczestniczyć w wystąpieniu Marysi z bloga www.fullofideas.pl/
Marysia opowiedziała nam o bardzo ciekawej lekcji na temat pomieszczeń w domu. Ponieważ była również jednym ze sponsorów - to otrzymaliśmy od niej materiały dodatkowe z pomysłami na lekcje. O zapowiedzi Zlotu Anglistów przeczytamy na jej blogu.

5. Uczestniczyłam w wykładzie prof. Urbana, który opowiadał nam o tym, żeby uczniów nie uczyć czasów, lecz aspektów. Do uczenia o czasach przydatne są oczywiście osie, bo trzeba dokładnie wytłumaczyć, czy dana czynność jeszcze trwa, czy już się zakończyła, czy dopiero się rozpoczęła ;) Pan Urban wkrótce wydaje na ten temat książkę w wydawnictwie Preston Publishing, które było jednym ze sponsorów. Tym sposobem w mojej biblioteczce pojawiły się 3 nowe pozycje Preston Publishing, kiedyś zrobię osobny wpis, bo mam tych książek coraz więcej, a uczniowie bardzo chwalą. Poza tym, dostałam autografy od autorów książek Preston Publishing!

6. Zgarnęłam fajną torbę i koszulkę :D Patrzcie:



7. Odkryłam, że jezioro jest bardzo korzystne dla mojej złamanej pół roku temu nogi, a co jeszcze delikatnie odczuwam. Na co dzień nie pływam, bo nie umiem, ale moczenie prawej nogi pomaga, bo grawitacja w wodzie jest inna (ale uwaga na zaskrońce i głośne nocne rozmowy!) ;) Najlepiej byłoby lecieć na Marsa.



8. Spotkałam się z Sylwią, która była jedną z organizatorek. Sylwia jest mistrzynią grafiki, drukowania i laminowaania, a od niedawna prowadzi również swój własny blog http://angielski-one-to-one.blogspot.com/ Podziwiam, bo to ona ogarniała sponsorów, gifty, dyplomy, plakaty, plakietki (badges). Dzięki Sylwii dostaliśmy między innymi subskrypcję na TWINKL, zniżkę w serwisie PRINTOTEKA oraz zniżkę na stronie SzkolneNaklejki.pl.

9. Po raz kolejny spotkałam się też z Beatą, jedną z organizatorek. Beata tworzy fantastyczne maty ze słowami dla dzieci: http://playmeandlearn.com/ Pisałam o nich kiedyś tutaj: Maty edukacyjne - Zawody
Stosuję je na zajęciach indywidualnych z dziećmi. Można je wykorzystać na wiele sposób, a dzieci szybko zapamiętują słownictwo, gdy skaczą po matach, gniotą je, odwracają itd.

10. Przy okazji w drodze powrotnej miałam niezwykłą okazję podziwiać jedno z największych "osiągnięć" polskiej architektury sakralnej - Bazylikę w Licheniu. Weszłam też na tę wieżę po lewej - ponad 750 stopni, a moja kiedyś złamana stopa prawie tego nie odczuła. Ale i tak miałam zakwasy.
 


11. Zgarnęłam kolejne Dobble - tym razem był to prezent od nauczycielki metodą Helen Doron - Kasi. Sama nie drukuję Dobbli, bo moja drukarka nie wyrabia, ale mam już oryginalną wersję i wersję Kids i graliśmy z całą rodziną przez całe święta Wielkanocne ;) Szykuję zbiorowy wpis o Dobblach, ale muszę mieć na to więcej czasu, tak że cierpliwości ;) W internecie znajdziecie bardzo wiele wersji do wydrukowania, dostępne są również generatory, gdzie samemu można sobie stworzyć zestaw na odpowiedni temat. Jedna 4-letnia dziewczynka, z którą grałam w Dobble po angielsku od razu za pierwszym razem stwierdziła, że to jest jej ulubiona gra ;)

12. Podczas wykładu Xero Brothers zapoznałam się z ciekawym urządzeniem: MANSLATOR. Przynajmniej nie będzie problemu z pomysłem na prezent pod choinkę ;)

13. Kolejna blogerka obecna na Zlocie to Edyta. Jej blog znajdziecie tutaj: http://edytapikulska.weebly.com/blog

14. Miałam okazję poznać Olę, autorkę aplikacji do nauki języków i bloga: https://lerni.us/

15. Poznałam Karolinę z bloga http://mrskalisz.blogspot.com/ która od 3 lat mieszka w UK i uczy w szkole podstawowej. Dojechała na zlot ze skręconą kostką (respect!). Dowiedziałam się od niej m.in. jak uzyskać uprawnienia do nauczania w szkole w Wielkiej Brytanii.

16. Poznałam Ulę i Ewę. Dziewczyny pokazały nam mnóstwo pomysłów na lekcje z najmłodszymi oraz wycinały na specjalnej maszynie (magic machine) przepiękne wzory. Dowiedziałam się również, jak z najmłodszymi dziećmi tworzyć wiersz, który same będą potrafiły przeczytać, mimo że jeszcze nie potrafią czytać i pisać :) Okazuje się, że magiczna maszyna jest nawet w American Corner w Łodzi. Muszę się tam wybrać :) Dziewczyny stworzyły również przepiękne pudełeczka - zwierzątka. Dziewczyny po zlocie założyły bloga na platformie Oli (Wy też możecie). Ewa tutaj, a Ula tutaj. Wpadajcie, jest o czym czytać!




17. Ania opowiadała nam, jak zrobić prezentację w Prezi. Polecam tę stronę, kiedyś zrobiłam tam prezentację o USA.

18. Zrobiłam kilka zdjęć na ściance. Jest fejm!





19. Dowiedziałam się o kolejnych ciekawych stronach, blogach, projektach. Tagxedo, Wordle, Tagul i ABCYA to name just a few ;)

20. Uczestniczyłam w sesji coachingu językowego - coraz popularniejsza dziedzina w edukacji. Mimo że jedna połowa ludzi nie przepada za coachingiem (poczytajcie u Ani), a druga połowa wręcz go ubóstwia, ja jestem gdzieś po środku ;) Myślę, że dobrze prowadzony coaching językowy pomaga w szybszym i efektywniejszym osiągnięciu celów językowych. Wiele razy na zajęciach zdarzały mi się osoby, które twierdziły, że "nigdy" nie nauczą się angielskiego, albo nie mają do tego talentu. Czasami z takimi przeświadczeniami jest im trudno odnaleźć w sobie motywację. Myślę, że warto poświęcić trochę czasu, aby wyklarować cel i pomóc im pozbyć się tych błędnych i szkodliwych przekonań.

21. Dowiedziałam się czegoś więcej o OK Zeszycie. Ciekawy pomysł!

22. Jadłam całkiem dobrą kiełbasę z grilla, chociaż nie przepadam za grillem ;) Pozdrawiam pozostałe dziewczyny z teamu grillowego ;) I dowiedziałam się, kto przy napojach wyskokowych i grillu rozmawia o robocie. A do tego w wakacje! :D

23. Na kiermaszu, na którym były książki po 5 zł zgarnęłam m.in. generator przekleństw Szekspira. Pamiętacie, jak pisałam Wam o internetowym generatorze takich przekleństw tutaj? Oprócz tego kilka innych przydatnych książek, choć przyrzekłam sobie, że chwilowo nie kupuję już więcej książek (ale dopiero od jutra) ;)

24. Jadłam przepyszne desery, śniadania i obiady. Aż ślinka cieknie na samo wspomnienie ;)








25. And last, but not least - zjadłam dużo krówek! Krówki to symbol naszej grupy.


A to jest nasz hymn, którego jednak zabrakło na zlocie: Coconut Song
Zbyt wiele się działo!

KOSZT
Nocleg z wyżywieniem: 300 zł (3 doby)
Opłaty organizacyjne: 25 zł
Dojazd: 25 zł
Prezenty od sponsorów: multum
Wspomnienia: bezcenne

Przede wszystkim dziękuję wspaniałym organizatorkom i adminkom grupy - Beacie, Sylwii, Asi i Gosi. Jesteście niesamowite! :) Dziękuję serdecznie również sponsorom, wszystkim występującym i uczestnikom. Dziękuję również moim roomates oraz driverowi :) Fajnie, że mogłam poznać oraz spotkać ponownie tak wielu niezwykłych ludzi z internetu. Do zobaczenia za rok!

Wakacje to dobry czas na konferencje, zloty i wyjazdy. Szkoda, że tak późno dowiedziałam się o SeeBloggers, bo mogłam jechać z niego prosto na Zlot. O tym, jak było w tym roku na SeeBloggers przeczytajcie u Ani.
Ale nic straconego - będę tam za rok, już umówiłam się z Anią ;) Póki co - pod koniec sierpnia byłam na WroBlog. Wkrótce zamieszczę relację.

Jeśli chcecie być na bieżąco z nowymi wpisami na blogu - polubcie mój fanpage oraz wpadnijcie na Insta. Niedawno ruszyły również zapisy na newsletter. Zapisujcie się, bo wkrótce szykuję niespodziankę. Więcej informacji już niedługo :)

czwartek, 25 sierpnia 2016

10 historycznych filmów o Wielkiej Brytanii

Dzisiaj kolejny wpis w ramach akcji "W 80 blogów dookoła świata". Tym razem temat dotyczy rzeczy z przeszłości - things of the past. Co było, a nie jest... Po polsku mamy to powiedzenie "Co było, a nie jest, nie pisze się w rejestr", ale mówimy tak raczej o nieprzyjemnych rzeczach, o których najlepiej zapomnieć. Po angielsku możemy powiedzieć" "Let bygones be bygones". Odejść do lamusa z kolei to: "go out with the window". Jest jeszcze powiedzenie "It's all water over the dam", co można przetłumaczyć jako: "było, minęło" (dam - tama) i ewentualnie "It's all water under the bridge", mające podobne znaczenie.



Wiem z rozmów z innymi blogerami z naszej grupy, że będą pisać na przykład o starych walutach, historycznych zdarzeniach z przeszłości, starych samochodach itd. Przyznam, że na początku miałam problem z wyborem tematu, byłam akurat na spotkaniu z łódzkimi blogerami: Olą z Studia, parla, ama i Jakubem z Italia nel cuore i to oni podsunęli mi kilka tematów, za co serdecznie dziękuję :)

Ostatnio u mnie na blogu panuje cisza, ale nie myślcie, że się obijam ;) Zajmuję się wieloma projektami na raz, a poza tym przygotowuję się już do nowego roku szkolnego! Przede mną wiele nowych planów i wyzwań, m.in. plan, aby wypuścić kurs online. Jeśli chcecie dowiedzieć się o nim jako pierwsi - zapiszcie się na mój newsletter. Lajkujcie też mojego FB, gdzie codziennie pojawiają się nowe słówka dnia i inne ciekawe linki oraz Insta, na którym znajdziecie cytaty motywacyjne oraz zdjęcia książek :)

Ostatecznie wybór tematu padł na 10 filmów opowiadających o historii Wielkiej Brytanii, które mogę polecić.

Zaczynamy!

1. King's Speech
Film widziałam stosunkowo niedawno i serdecznie polecam. Polski tytuł to: Jak zostać królem. W roli króla, Jerzego VI=George VI, ojca obecnie panującej Elżbiety II, gra Colin Firth. Jego żona, Elżbieta Królowa Matka (Queen Elizabeth The Queen Mother) to Helena Bonham Carter. Na początku w ogóle nie zapowiada się, że książę Albert może zostać królem. Jego brat David w 1936 roku po śmierci ich ojca Jerzego V, zostaje królem, przybierając imię Edwarda VIII. Jednak postanawia poślubić amerykańską rozwódkę Wallis Simpson. Pod naciskiem opinii społecznej król, który zarazem jest głową Kościoła Anglikańskiego, abdykuje z tronu i z dnia na dzień ustanawia Alberta królem. Albert jednak ma pewien problem. He stammers. Jąka się, a walczy z tą dolegliwością m.in. przeklinając. Żeby tego było mało, nadchodzi rok 1939. Wrzesień. Król musi przemówić do narodu. W radiu. Na YouTubie wysłuchacie tego historycznego przemówienia, podobnie jak w filmie. Serdecznie polecam!

2. Elizabeth
Historia Anglii tuż po rozpoczęciu reformacji. Córka króla Henryka VIII, Królowa Maria I Tudor, zwana Krwawą Mary (Bloody Mary) przywraca katolicyzm. Jednak kraj wstrząsany jest spiskami opozycji, a w kościele panuje kryzys spowodowany rozłamem. Jednak Maria umiera, a nową królową zostaje protestanka Elżbieta, również córka Henryka VIII, jednak od innej matki. W roli Elżbiety - niesamowita Cate Blanchett. Film widziałam dość dawno temu, ale pamiętam, że wywarł na mnie niesamowite wrażenie. Wiem, że jest też druga część, jednak nie oglądałam. Możecie polecić?

3. Diana
Ostatniego dnia wakacji, 31. sierpnia 1997 roku, obudziłam się przy włączonym radiu. Pierwszą wiadomością, o której usłyszałam było... Księżna Walii, Diana nie żyje. Zginęła tragicznie w wypadku samochodowym w Paryżu. Jej samochód rozbił się w tunelu, gdy uciekała przed paparazzi. To chyba najgorsza śmierć dla kogoś, kto uciekał przed prasą, nie szukał rozgłosu. Często słyszałam o Dianie w dzieciństwie, często o niej mówiono, była świeżo po rozwodzie z Księciem Karolem, wyjeżdżała na akcje pokojowe, działała na rzecz profilaktyki HIV, odwiedzała szpitale, chodziła po polach minowych. Była nazywana Królową Ludzkich Serc (a queen of people's hearts). Poza tym, byłam wtedy fanką Michaela Jacksona, a oni bardzo się lubili. W filmie Dianę gra Naomi Watts, która wizualnie bardzo przypomina Księżną. Film opowiada o dwóch ostatnich latach jej życia.




4. The Queen
O tym, co dzieje się po śmierci Diany opowiada film o królowej Elżbiecie. W tej roli Helen Mirren. W tym samym roku w Wielkiej Brytanii wybrano nowy rząd, a premierem zostaje Tony Blair (w tej roli Michael Sheen), przywódca Partii Pracy (Labour Party). Rodzina królewska jest znana z opanowania i rezerwy. Jednak tuż po śmierci ludzie z kwiatami, zdjęciami i upominkami zaczynają gromadzić się pod Pałacem Buckingham i opłakiwać Dianę. Królowa jednak nie wypowiada się na ten temat, tym bardziej, że prawnie Księżna nie należała już do rodziny królewskiej, bo była po rozwodzie z księciem Karolem. Premier Blair oraz książę Karol uważają, że królowa powinna przemówić do narodu (to make a public statement) oraz złożyć hołd (to pay tribute)...

5. Braveheart
Przenieśmy się teraz w odległe czasy i poznajmy Williama Wallace'a, szkockiego wojownika, który walczy z Anglią o niepodległość Szkocji. Jest XIII wiek. Williama gra Mel Gibson, angielską księżniczkę Izabelę, która zakochuje się w Williamie - Sophie Marceau. Akurat wątek z Izabelą jest fikcyjny ;) Bitwa pod Stirling zapada w pamięć wraz z kiltami i tym, czego pod nimi nie ma ;) Warto zaznaczyć, że cały film jest bardzo luźno oparty na faktach historycznych, włącznie z tym, że Szkoci w tym czasie nie nosili kiltów (kilts) w szkocką kratę (plaid). A jednak warto obejrzeć ten film, tym bardziej, że obecnie, po Brexitowym referendum niepewny jest los Szkocji w Wielkiej Brytanii.

6. Other Boleyn Girl
Polski tytuł to: "Kochanice króla". Występują Natalie Portman, Scarlett Johanson oraz Eric Bana. Typowe królewskie intrygi, niczym w brazylijskiej telenoweli ;) Warto popatrzeć na piękne stroje z epoki. Fabuły nie streszczę, bo jest zbyt skomplikowana :P

7. The Dutchess
Kolejny film o dworze angielskim, tytułową księżną gra Keira Knightly. Georgiana Cavendish, Księżna Devonshire wychodzi za mąż za Williama Cavendisha. Jednak, jak to często na dworze bywało, okazuje się, że książę ją zdradza z jej najlepszą przyjaciółką. Georgiana angażuje się z romans. Obejrzyjcie - tutaj również warto nacieszyć oko strojami z epoki i perukami :) 

8. Iron Lady
Żelazna Dama to film o brytyjskiej premier, Margaret Thatcher. W tytułowej roli - Meryl Streep. Zostaje ona przywódczynią Partii Konserwatywnej (Conservative Party), zwanej również Torysami (Tory). Partia ta również obecnie ma większość w parlamencie i jej zadaniem będzie wyprowadzić Wielką Brytanię z Unii Europejskiej. Film przedstawia wiele historycznych wydarzeń podczas jej rządów, które rozpoczęły się w 1979 roku, m.in. strajki górników, zamieszki, wybuch bomby w hotelu oraz wojna o Falklandy. Thatcher odeszła ze stanowiska po 11 latach, w 1990 roku, wychodząc po raz ostatni z 10, Downing Street. Ostatnie jej lata życia to walka z demencją starczą oraz zmaganie się ze śmiercią swojego męża.

9. The Suffragette /ˌsʌf.rəˈdʒet/
Jest rok 1912. Kobiety pracujące w różnych zakładach pracy w Anglii zaczynają walczyć o swoje prawa do głosowania. Odwołują się do różnych środków, również siłowych (rozbijanie wystaw kamieniami itd.), aby zwrócić na siebie uwagę oraz ponieważ - jak twierdzą - tylko takie sposoby są zrozumiałe dla mężczyzn. Kobiety są wrzucane do więzienia za udział w publicznych protestach, a w swojej społeczności mierzą się z wykluczeniem społecznych. I to wcale nie było tak dawno, bo zaledwie 100 lat temu. Historia pozwala spojrzeć na prawa kobiet, a szerzej na demokrację nie jako na niezbywalne prawo, lecz jako na wybór, umowę społeczną, wywalczoną i często okupioną cierpieniami i krwią.

10. Hysteria
Histeria to komedia z przymrużeniem oka o tym, jak wynaleziono wibrator. Była to też wymyślona choroba, na którą w epoce wiktoriańskiej leczono niestabilne emocjonalnie kobiety. Film toczy się w roku 1880 w Londynie. Polecam!

Jest jeszcze kilka filmów, opowiadających o historii Wielkiej Brytanii, ale nie zmieściły się one wszystkie w moim zestawieniu. Znacie jakieś?

I jeszcze dwie małe uwagi językowe. Jaka jest różnica pomiędzy historic a historical?

* historic - important or likely to be important in history: historic buildings, a historic day/moment.
In a historic vote, the Church of England decided to allow women to become priests.


* historical - connected with studying or representing things from the past.
Many important historical documents were destroyed when the library was bombed.
She specializes in historical novels set in 18th-century England.

A zatem - historic to ważny, znaczący, historyczny, natomiast historical to związany z historią, ze studiowaniem jej.

 A story i history? History odnosi się oczywiście do historii, jako dziedziny nauk humanistycznych. Natomiast jeśli chcemy powiedzieć, że jest to ciekawa historia, albo historia Johna - powiemy "story". Jest jeszcze HERstory.Feministki zauważyły bowiem, że historia pisana jest z punktu widzenia mężczyzn. Mamy więc krwawą historię wojen i konfliktów, nie uczymy się z kolei o historii rodziny, społeczeństw, ubrań, kuchni. HERstory to właśnie historia napisana z perspektywy kobiet.

Dotrwaliście do końca? Pamiętajcie, że jak to się mówi w blogosferze - za każdym razem gdy czytasz bloga i nie zostawiasz żadnego komentarza - umiera jedna sówka ;) Napiszcie proszę, czy Wy też lubicie te filmy, a może macie inne TOP 10? A jeśli chodzi o Stany Zjednoczone? Co byście polecili z historycznych filmów?



Wpadajcie do innych blogerów i poczytajcie o tym, co było, a już dawno odeszło. Jeśli chcecie być na bieżąco z wpisami blogów kulturalno-językowych dołączcie do grupy: W 80 blogów dookoła świata i lajkujcie stronę Blogi językowe i kulturowe.
A zapewniam Was - będziecie się działo jeszcze w tym roku :)

Austria:
Viennese breakfast -  Było minęło – czasy CK

Chiny:
Biały Mały Tajfun - YMCA

Finlandia:
Suomika - Opisywanie przeszłości po fińsku

Francja:
Demain viens avec tes parents - Było minęło - Les Années folles
Francuskie i inne notatki Niki - Było, minęło... Minitel - 30 lat francuskiego protoplasty internetu
FRANG - Było, minęło - 4 najbardziej (nie)zapomniane francuskie wynalazki

Gruzja:
Gruzja okiem nieobiektywnym - Była sobie fabryka…

Hiszpania:
Hiszpański na luzie - Hiszpańska przeszłość ciągle żywa: pesetas

Japonia:
Japonia-info.pl - O-haguro - zwyczaj czernienia zębów

Kirgistan:
Enesaj.pl - Dawne nazwy miast Azji Środkowej

Litwa:
Na Litwie - 10 miejsc na Litwie, które zmieniły się niemal nie do poznania
Niemcy:
Nauka Niemieckiego w Domu - Było, minęło kiedyś w Niemczech
Niemiecka Sofa - Było, minęło … http://niemieckasofa.pl/2016/08/bylo-minelo/

Norwegia:
Norwegolożka: Dawno temu w północnej Norwegii  https://norwegolozka.wordpress.com/2016/08/25/dawno-temu-w-polnocnej-norwegii

Rosja:
Dagatlumaczy.pl - Blog o tłumaczeniach i języku rosyjskim, Dawne miary rosyjskie http://www.dagatlumaczy.pl/dawne-miary-rosyjskie/

Turcja:
Turcja okiem nieobiektywnym - Było-minęło… tureckie miasta kiedyś i dziś

Wielka Brytania:
Angielska Herbata - Jak język angielski wyglądał tysiąc lat temu?
Angielski C2 - Było minęło - służba (Downton Abbey)
http://angielskic2.pl/bylo-minelo-sluzba/
english-at-tea - Zamki w Wielkiej Brytanii, które muszę zobaczyć

Włochy:
Studia, parla, ama  - W 80 blogów - był lir, nie ma lira. http://studiaparlaama.pl/w-80-blogow-byl-lir-nie-ma-lira/
Italia nel cuore - Co Napoleon ma wspólnego z włoską flagą?
https://italianelcuoreblog.wordpress.com/2016/08/25/co-napoleon-ma-wspolnego-z-wloska-flaga/

Wielojęzyczne:
uLANGUAGES - Jak wyglądała nauka języka w przeszłości?
https://ulanguages.wordpress.com/2016/08/25/jak-wygladala-nauka-jezyka-w-przeszlosci/

sobota, 30 lipca 2016

Książki o Londynie dla dzieci

Zauważyliście, że zmieniłam wygląd bloga? Jak Wam się podoba? To dopiero początek zmian i ulepszeń. Wkrótce ruszam z newsletterem, także pamiętajcie, żeby tutaj wrócić i się zapisać, żeby być na bieżąco. Cały czas rozwijam fanpage na Facebooku, a niedawno założyłam również Instagrama.




Jak już pewnie czytaliście tutaj i tutaj, w maju byłam w Londynie. Dzisiaj obiecany post o książkach o Londynie do wykorzystania na lekcjach z dziećmi. Prezentowane książeczki mogą również służyć jako pomoc do samodzielnej nauki. Zaczynamy!

Z Londynem wiąże się również Szekspir, o nim i o książkach na jego temat pisałam tutaj. Natomiast ostatnio pisałam też o radach dla turysty, jadącego po raz pierwszy do Anglii.

1. Things to Spot in London - Sticker Book
Cena: 26 zł 

Książeczka zawiera 30 naklejek i opisy co ważniejszych zabytków i miejsc do zwiedzenia w Londynie. Warto się z nią zapoznać przed wyjazdem, ale też w ramach lekcji i poznawania kultury kraju anglojęzycznego. Na końcu krótka historia Londynu.







2. Look inside London - with over 90 flaps to lift
Cena: 65 zł 

To jedna z wielu propozycji Usborne, w której mamy tajemnicze otwierane okienka ;) A pod nimi... niespodzianka. W środku opisy i ciekawostki wielu zabytków, a także London by night i Parklife.




3. London - Activity Book
Cena: 52 zł 

Książka z ćwiczeniami z 300 naklejkami, prawie 100 stron, do tego klucz odpowiedzi i masa ćwiczeń, typu sudoku, wykreślanki, obrazki do kolorowania. Super propozycja dla troszkę starszych dzieci, a nawet dla dorosłych!




4. First Sticker Book - London - with over 250 stickers
Cena: 33 zł 

London Eye, London Eye, Tamiza i inne miejsca w Londynie, a do tego ponad 250 naklejek. Ładnie wydana, kolorowa książka.





5. London Activity Book - 3 books + postcards
Cena: 65 zł zamiast 85 zł





W tym zestawie znajdziecie aż 3 książeczki i pocztówki z zabytkami do pokolorowania.
Jest to książeczka z naklejkami opisana wyżej "Things to Spot in London". W środku znajdziemy 30 naklejek zabytków i ciekawych miejsc do naklejenia przy krótkich opisach miejsc. Mamy tutaj Globe, Tate Modern, Tower Bridge, Houses of Parliament itd.
Opisy można wykorzystać przy powtórce Past Simple i nauce nowego słownictwa.

Druga książeczka w tym zestawie to London Doodling Book - książeczka do bazgrania ;) Mamy dorysować twarze ludziom w metrze, albo dokończyć mapę Londynu, a także dorysować drugą część Tower Bridge.

Trzecia w zestawie to "London Colouring Book". W środku trochę faktów o zabytkach i kolorowanki. Bardzo ładna :)

Do zestawu jako czwarty element dołączony jest zestaw pocztówek z Londynu do pokolorowania, na drugiej stronie pocztówek mamy tekst do dokończenia (również w Past Simple i Present Perfect).


Na pewno ciekawa propozycja dla dzieci, które interesują się Anglią, Londynem i podróżowaniem.

*

Usborne ma jeszcze kilka propozycji dotyczących Londynu i Wielkiej Brytanii. Nie mam ich od ręki, ale specjalnie dla Was mogę zamówić. Tutaj znajdziecie całą listę.

Jeśli jesteście zainteresowani którąś książeczką - piszcie w komentarzach, na mój mail (w bocznej szpalcie) lub na FB.

Do przeczytania!


poniedziałek, 25 lipca 2016

10 porad dla turysty jadącego pierwszy raz do Anglii

Dzisiaj kolejny post w ramach akcji "W 80 blogów dookoła świata". Tym razem mam poradnik dla turysty, który po raz pierwszy wybiera się do Anglii. Próbuję skorzystać z mojego doświadczenia, bo byłam tam już, jeśli dobrze liczę, 8 razy.



Zaczynamy!

1. Nie potrzebujesz wizy (jeszcze), ale weź dowód osobisty lub paszport
Tak naprawdę nikt nie wie, co będzie po Brexicie. Być może UK wprowadzi znowu wizy dla Polaków, ale być może nie. Negocjacje nawet jeszcze się nie zaczęły ;) Od naszego wejścia do UE, aby wjechać do UK nie potrzebujemy paszportów, ale można je ze sobą zabrać. Wielka Brytania nie jest w Schengen, ale na podstawie osobnych regulacji mamy możliwość wjechać tam na podstawie dowodu. Na lotniskach jest bardzo miła obsługa, nie robią żadnych problemów, raczej nie dopytują, czy przewozisz narkotyki (no dobra, może czasami, gdy masz zbyt szerokie spodnie) ;)

2. Jeśli lecisz samolotem, do bagażu podręcznego nie pakuj ostrych narzędzi i płynów
Nie wolno Ci przewozić w bagażu podręcznym Christmas crackers (materiałów wybuchowych), ostrych narzędzi, ani płynów powyżej 100 ml. Żadnych pilniczków, noży na prezent, dezodorantów, piwa, wody (można to kupić w strefie bezcłowej, ale bardzo drogo). Zdarzyło mi się, że celnik kręcił nosem na pudełko z margaryną (w którym - uwaga - było ciasto!) ;) Jeśli zapomnisz o puszce z piwem to musisz ją wyrzucić przy odprawie. Celnik przy odprawie może zapytać Cię, czy przewozisz narkotyki czy broń, wsłuchaj się w pytanie, żeby przez przypadek nie potwierdzić ;)

3. Naucz się grzeczności
To podstawa. Gdy widzisz człowieka na ulicy o 6 rano, radośnie krzycz: "Mornin'!", chyba, że on Cię uprzedzi. Zapytaj grzecznie: "A'you allright?", ale nie musisz czekać na odpowiedź, bo pewnie Cię ona nie zaskoczy ;)  Uwaga! Jeśli potrącisz kogoś lub go nadepniesz - mów "przepraszam", nawet jeśli to była jego/jej wina! On/ Ona też Cię przeproszą ;)

4. Na pytanie "How are you?" jest tylko jedna jedynie słuszna odpowiedź. Nikogo nie interesuje Twoje narzekanie :P
Wiem, my Polacy chcemy niezwykle szczegółowo odpowiedzieć na pytanie: "Jak leci?" A to błąd. W Wielkiej Brytanii odpowiadamy po prostu "Fine", "OK", "Great" i wystarczy! A na pocieszenie - fajna kampania reklamowa: Poland - Come and complain

5. Przyzwyczaj się, że istnieje milion słów, których nie znasz
Zawsze i wszędzie znajdą się słowa, których możesz nie znać, nawet jeśli przeczytałeś i nauczyłeś się wszystkiego. Jedyny sposób na to - to po prostu nieustannie poszerzać zakres słownictwa, ciągle coś czytać, oglądać, słuchać. A w czasie rozmowy - jeśli nie jesteś to jakieś istotne słowo lub jego znaczenia jesteś w stanie domyślić się z kontekstu - po prostu kontynuuj rozmowę. Jeśli jednak uważasz, że jest to słówko kluczowe - po prostu dopytaj swojego rozmówcę - co to znaczy i tyle. Zawsze powtarzam, że nie znam wszystkich polskich słów. A język angielski ma znacznie więcej użytkowników, dlatego szybciej się rozwija i nie zawsze jesteśmy w stanie nadążać za poszerzającym się słownikiem ;)

6. Istnieją akcenty
Zaakceptuj to, że wszystkiego, czego uczyłeś się do tej pory w szkole to inny język niż ten, w którym mówi się w Wielkiej Brytanii. Brytyjczycy mogą mówić szybko, niewyraźnie, w zupełnie niezrozumiałym języku, który nie wiedzieć czemu, nazywa się "angielskim". W różnych regionach akcenty są bardzo słyszalne i czasami trudne do zrozumienia. Gdy pierwszy drugi raz leciałam do Anglii to mimo że byłam świeżo po maturze zdanej na 100%, 96% i 98% to przez pierwsze dwa tygodnie nie potrafiłam zrozumieć większości Anglików. Trafiłam w okolice Bristolu i Walii, a tam akcent jest bardzo odmienny od typowego RP, którym posługuje się wyższa klasa średnia i który znamy z podręczników. To RP (Received Pronounciation) był jeszcze do niedawna jedynym obowiązującym akcentem w BBC. Teraz to już się zmieniło. Jeśli chcecie to obejrzyjcie filmik z przykładowymi 17 akcentami.

7. Przygotuj się na szok!
Szok kulturowy może wystąpić. Po pierwsze - lecisz do Anglii, żeby rozmawiać po angielsku, a tu - pełno Polaków. Podczas mojej ostatniej wycieczki w Londynie spotkałam polską parę młodą, w małym miasteczku z kolei po wyjściu z polskiego sklepu (bardzo popularne sklepiki) - polskich Świadków Jehowy. Z kolei w drodze powrotnej na pokładzie samolotu - oczywiście nie dziwi, że było pełno Polaków (z mnóstwem płaczących dzieci), bo samolot leciał do Polski, ale obok siedziała dziewczyna, która czytała książkę - przewodnik, z której można się uczyć do egzaminu na obywatelstwo brytyjskie. Książka wygląda tak: Life in the UK Test. Handbook.

8. Deszcz? Yes, please.
No cóż, trzeba się przyzwyczaić. Ale oczywiście nie jest tak, że deszcz pada przez 365 dni w roku. O nie. W zależności od regionu doświadczymy mniej lub więcej deszcze. Ostatnim razem, gdy byłam w Anglii w maju na tydzień - deszcz padał może 2 dni. Najważniejsze, że gdy zwiedzaliśmy Londyn - było piękne słońce! O moich wrażeniach z wycieczki do Londynu pisałam tutaj i tutaj.

9. Grass is always greener in England. And sheep have colorful sweaters :D
Zawsze, gdy tam jestem, widzę, że trawa jest soczyście zielona, u nas takiej nie ma. Jesienią na łąkach możemy z kolei zobaczyć owce w kolorowych sweterkach (następnym razem zrobię foto, I promise!)

10. Last but not least. Enjoy your tea!
Herbata w tysiącu smakach. Ale pamiętaj, że jeśli chcesz normalną, czarną herbatę - poproś o "black tea". Inaczej dostaniesz herbatę z mlekiem (w Polsku mówimy na to "bawarka") ;) 

A Wy? Jakie macie komentarze, wspomnienia albo pytania dotyczące podróży do Anglii?

P.S. Jeśli chcecie być na bieżąco z moimi wpisami - pamiętajcie o blogowym Facebooku i od niedawna także Instagramie. Przygotujcie się również na newslettera, który wkrótce się tutaj pojawi. Do przeczytania!

Wpadajcie też na inne blogi - temat ten sam, ale państwa z całego świata!

Chiny:

Finlandia:
Suomika - 10 porad dla turysty w Finlandii

Francja:
Madou en France - Francuski poradnik turysty w pigułce http://www.madou.pl/2016/07/Francja-poradnik-turysty.html
Francuskie i inne notatki Niki - Pierwszy raz w Paryżu czy we Francji? Dekalog porad

Gruzja:
Gruzja okiem nieobiektywnym:  Pierwszy raz w Gruzji- 10 grzechów głównych

Hiszpania:
Hiszpański na luzie - Jak połączyć urlop w Hiszpanii z turystyką językową. 10 porad

Japonia:
Japonia-info.pl - Porady dla wyjeżdżających do Japonii - http://japonia-info.pl/porady-dla-wyjezdzajacych-japonii/

Kirgistan:
Enesaj.pl - Pierwsza podróż do Kirgistanu

Litwa:
Na Litwie - 10 porad dla turysty jadącego pierwszy raz na Litwę
http://nalitwie.wordpress.com/2016/07/25/10-porad-dla-turysty-jadacego-pierwszy-raz-na-litwe

Niemcy:
Nauka Niemieckiego w Domu : 10 porad dla turysty w Niemczech: http://niemieckiwdomu.pl/10-porad-dla-turysty-niemczech/
Niemiecki po ludzku: 10 porad dla turysty

Norwegia:
Norwegolożka: Pierwszy raz w Norwegii - co warto wiedzieć? https://norwegolozka.wordpress.com/2016/07/25/pierwszy-raz-w-norwegii-co-warto-wiedziec
Pat i Norway - 10 porad dla turysty w Bergen

Szwajcaria:
Między Francją a Szwajcarią - Szwajcaria: Praktyczne informacje dla turystów

Wielka Brytania:
English Tea time - 10 wskazówek jak zaplanować wyjazd do Londynu http://www.english-tea-time.com/603-10-wskaz%C3%B3wek-jak-zaplanowa%C4%87-wyjazd-do-londynu.html
Language Bay-  10 porad dla turysty jadącego pierwszy raz do Londynu- "W 80 blogów dookoła świata #28"

Włochy:
Italia nel cuore - Nasz “pierwszy raz” we Włoszech...10 praktycznych porad
https://italianelcuoreblog.wordpress.com/2016/07/25/nasz-pierwszy-raz-we-wloszech-10-praktycznych-porad/