poniedziałek, 25 lipca 2016

10 porad dla turysty jadącego pierwszy raz do Anglii

Dzisiaj kolejny post w ramach akcji "W 80 blogów dookoła świata". Tym razem mam poradnik dla turysty, który po raz pierwszy wybiera się do Anglii. Próbuję skorzystać z mojego doświadczenia, bo byłam tam już, jeśli dobrze liczę, 8 razy.



Zaczynamy!

1. Nie potrzebujesz wizy (jeszcze), ale weź dowód osobisty lub paszport
Tak naprawdę nikt nie wie, co będzie po Brexicie. Być może UK wprowadzi znowu wizy dla Polaków, ale być może nie. Negocjacje nawet jeszcze się nie zaczęły ;) Od naszego wejścia do UE, aby wjechać do UK nie potrzebujemy paszportów, ale można je ze sobą zabrać. Wielka Brytania nie jest w Schengen, ale na podstawie osobnych regulacji mamy możliwość wjechać tam na podstawie dowodu. Na lotniskach jest bardzo miła obsługa, nie robią żadnych problemów, raczej nie dopytują, czy przewozisz narkotyki (no dobra, może czasami, gdy masz zbyt szerokie spodnie) ;)

2. Jeśli lecisz samolotem, do bagażu podręcznego nie pakuj ostrych narzędzi i płynów
Nie wolno Ci przewozić w bagażu podręcznym Christmas crackers (materiałów wybuchowych), ostrych narzędzi, ani płynów powyżej 100 ml. Żadnych pilniczków, noży na prezent, dezodorantów, piwa, wody (można to kupić w strefie bezcłowej, ale bardzo drogo). Zdarzyło mi się, że celnik kręcił nosem na pudełko z margaryną (w którym - uwaga - było ciasto!) ;) Jeśli zapomnisz o puszce z piwem to musisz ją wyrzucić przy odprawie. Celnik przy odprawie może zapytać Cię, czy przewozisz narkotyki czy broń, wsłuchaj się w pytanie, żeby przez przypadek nie potwierdzić ;)

3. Naucz się grzeczności
To podstawa. Gdy widzisz człowieka na ulicy o 6 rano, radośnie krzycz: "Mornin'!", chyba, że on Cię uprzedzi. Zapytaj grzecznie: "A'you allright?", ale nie musisz czekać na odpowiedź, bo pewnie Cię ona nie zaskoczy ;)  Uwaga! Jeśli potrącisz kogoś lub go nadepniesz - mów "przepraszam", nawet jeśli to była jego/jej wina! On/ Ona też Cię przeproszą ;)

4. Na pytanie "How are you?" jest tylko jedna jedynie słuszna odpowiedź. Nikogo nie interesuje Twoje narzekanie :P
Wiem, my Polacy chcemy niezwykle szczegółowo odpowiedzieć na pytanie: "Jak leci?" A to błąd. W Wielkiej Brytanii odpowiadamy po prostu "Fine", "OK", "Great" i wystarczy! A na pocieszenie - fajna kampania reklamowa: Poland - Come and complain

5. Przyzwyczaj się, że istnieje milion słów, których nie znasz
Zawsze i wszędzie znajdą się słowa, których możesz nie znać, nawet jeśli przeczytałeś i nauczyłeś się wszystkiego. Jedyny sposób na to - to po prostu nieustannie poszerzać zakres słownictwa, ciągle coś czytać, oglądać, słuchać. A w czasie rozmowy - jeśli nie jesteś to jakieś istotne słowo lub jego znaczenia jesteś w stanie domyślić się z kontekstu - po prostu kontynuuj rozmowę. Jeśli jednak uważasz, że jest to słówko kluczowe - po prostu dopytaj swojego rozmówcę - co to znaczy i tyle. Zawsze powtarzam, że nie znam wszystkich polskich słów. A język angielski ma znacznie więcej użytkowników, dlatego szybciej się rozwija i nie zawsze jesteśmy w stanie nadążać za poszerzającym się słownikiem ;)

6. Istnieją akcenty
Zaakceptuj to, że wszystkiego, czego uczyłeś się do tej pory w szkole to inny język niż ten, w którym mówi się w Wielkiej Brytanii. Brytyjczycy mogą mówić szybko, niewyraźnie, w zupełnie niezrozumiałym języku, który nie wiedzieć czemu, nazywa się "angielskim". W różnych regionach akcenty są bardzo słyszalne i czasami trudne do zrozumienia. Gdy pierwszy drugi raz leciałam do Anglii to mimo że byłam świeżo po maturze zdanej na 100%, 96% i 98% to przez pierwsze dwa tygodnie nie potrafiłam zrozumieć większości Anglików. Trafiłam w okolice Bristolu i Walii, a tam akcent jest bardzo odmienny od typowego RP, którym posługuje się wyższa klasa średnia i który znamy z podręczników. To RP (Received Pronounciation) był jeszcze do niedawna jedynym obowiązującym akcentem w BBC. Teraz to już się zmieniło. Jeśli chcecie to obejrzyjcie filmik z przykładowymi 17 akcentami.

7. Przygotuj się na szok!
Szok kulturowy może wystąpić. Po pierwsze - lecisz do Anglii, żeby rozmawiać po angielsku, a tu - pełno Polaków. Podczas mojej ostatniej wycieczki w Londynie spotkałam polską parę młodą, w małym miasteczku z kolei po wyjściu z polskiego sklepu (bardzo popularne sklepiki) - polskich Świadków Jehowy. Z kolei w drodze powrotnej na pokładzie samolotu - oczywiście nie dziwi, że było pełno Polaków (z mnóstwem płaczących dzieci), bo samolot leciał do Polski, ale obok siedziała dziewczyna, która czytała książkę - przewodnik, z której można się uczyć do egzaminu na obywatelstwo brytyjskie. Książka wygląda tak: Life in the UK Test. Handbook.

8. Deszcz? Yes, please.
No cóż, trzeba się przyzwyczaić. Ale oczywiście nie jest tak, że deszcz pada przez 365 dni w roku. O nie. W zależności od regionu doświadczymy mniej lub więcej deszcze. Ostatnim razem, gdy byłam w Anglii w maju na tydzień - deszcz padał może 2 dni. Najważniejsze, że gdy zwiedzaliśmy Londyn - było piękne słońce! O moich wrażeniach z wycieczki do Londynu pisałam tutaj i tutaj.

9. Grass is always greener in England. And sheep have colorful sweaters :D
Zawsze, gdy tam jestem, widzę, że trawa jest soczyście zielona, u nas takiej nie ma. Jesienią na łąkach możemy z kolei zobaczyć owce w kolorowych sweterkach (następnym razem zrobię foto, I promise!)

10. Last but not least. Enjoy your tea!
Herbata w tysiącu smakach. Ale pamiętaj, że jeśli chcesz normalną, czarną herbatę - poproś o "black tea". Inaczej dostaniesz herbatę z mlekiem (w Polsku mówimy na to "bawarka") ;) 

A Wy? Jakie macie komentarze, wspomnienia albo pytania dotyczące podróży do Anglii?

P.S. Jeśli chcecie być na bieżąco z moimi wpisami - pamiętajcie o blogowym Facebooku i od niedawna także Instagramie. Przygotujcie się również na newslettera, który wkrótce się tutaj pojawi. Do przeczytania!

Wpadajcie też na inne blogi - temat ten sam, ale państwa z całego świata!

Chiny:

Finlandia:
Suomika - 10 porad dla turysty w Finlandii

Francja:
Madou en France - Francuski poradnik turysty w pigułce http://www.madou.pl/2016/07/Francja-poradnik-turysty.html
Francuskie i inne notatki Niki - Pierwszy raz w Paryżu czy we Francji? Dekalog porad

Gruzja:
Gruzja okiem nieobiektywnym:  Pierwszy raz w Gruzji- 10 grzechów głównych

Hiszpania:
Hiszpański na luzie - Jak połączyć urlop w Hiszpanii z turystyką językową. 10 porad

Japonia:
Japonia-info.pl - Porady dla wyjeżdżających do Japonii - http://japonia-info.pl/porady-dla-wyjezdzajacych-japonii/

Kirgistan:
Enesaj.pl - Pierwsza podróż do Kirgistanu

Litwa:
Na Litwie - 10 porad dla turysty jadącego pierwszy raz na Litwę
http://nalitwie.wordpress.com/2016/07/25/10-porad-dla-turysty-jadacego-pierwszy-raz-na-litwe

Niemcy:
Nauka Niemieckiego w Domu : 10 porad dla turysty w Niemczech: http://niemieckiwdomu.pl/10-porad-dla-turysty-niemczech/
Niemiecki po ludzku: 10 porad dla turysty

Norwegia:
Norwegolożka: Pierwszy raz w Norwegii - co warto wiedzieć? https://norwegolozka.wordpress.com/2016/07/25/pierwszy-raz-w-norwegii-co-warto-wiedziec
Pat i Norway - 10 porad dla turysty w Bergen

Szwajcaria:
Między Francją a Szwajcarią - Szwajcaria: Praktyczne informacje dla turystów

Wielka Brytania:
English Tea time - 10 wskazówek jak zaplanować wyjazd do Londynu http://www.english-tea-time.com/603-10-wskaz%C3%B3wek-jak-zaplanowa%C4%87-wyjazd-do-londynu.html
Language Bay-  10 porad dla turysty jadącego pierwszy raz do Londynu- "W 80 blogów dookoła świata #28"

Włochy:
Italia nel cuore - Nasz “pierwszy raz” we Włoszech...10 praktycznych porad
https://italianelcuoreblog.wordpress.com/2016/07/25/nasz-pierwszy-raz-we-wloszech-10-praktycznych-porad/



7 komentarzy:

  1. Faktycznie, szczególnie w Londynie Polaków mozna spotkać dosłownie wszędzie. Pamietam moja pierwsza wizytę w UK, jechaliśmy od razu do Szkocji, byłam w lekkim szoku co do tego twardego szkockiego akcentu, z ktorym wcześniej nie miałam styczności. Nawet niektórzy Anglicy maja problem ze zrozumieniem Szkotów :-) Jesli chodzi o herbatę, to rzeczywiście niemalże każdy rodzaj herbaty serwują z mlekiem - nawet Earl Grey! W jakiś zimowy wieczor miałam ochotę na herbatę z cytryna, wiec zamiast mleka poprosiłam o plaster cytryny - Wywołało to niemałe zdziwienie u kelnerki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy nie byłam w Szkocji, bo tam jest zimno, mokro i żyje tam potwór z Loch Ness ;) A z tą cytryną to ciekawe - może myślą, że to świętokradztwo? :D

      Usuń
  2. Nie wiedziałam, że Anglicy tacy mili - nam Polakom chyba trochę inaczej się kojarzą;) ale rady na pewno się przydadzą, bo to jest kraj, który widnieje na mojej liście "muszę tam być" na jednym z czołowych miejsc:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mili, w rejonach, gdzie byłam oni prawie śpiewają: "Bye, bye", "Thank you" ;) Ogólnie prawie we wszystkich zachodnich krajach ludzie potrafią się uśmiechać do obcych na ulicy, tylko nie u nas ;)
      A Anglię bardzo polecam na wakacyjne podróże!

      Usuń
  3. Bardzo przydatne i ciekawie napisane. Pkt 1. trochę mało optymistyczny, ale "Brexit means really Brexit" i nic na to nie poradzimy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Z tym, że nie wiadomo jeszcze, jak ten Brexit będzie wyglądał. Może nie będzie wiz (I hope so)

      Usuń
  4. Bardzo przydatne i ciekawe porady! Przydadzą się w czasie kolejnej podróży do Londynu, na pewno chętnie tu wrócę i z nich skorzystam :)

    OdpowiedzUsuń